Wszystko co dobre cechuje ulotność...

Jeśli ktoś zostawi cię to nie mów, że to jest Z wyboru wolność , to kamuflaż na samotność ♥

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Wpisy obserwowanych


Tak bardzo mi na Tobie zależy, tak bardzo że nie chce mi się po prostu żyć. Chciałabym umrzeć…
Czy to tylko ja taka jestem, czy tylko ja czuje taką wielką bezsilność, taki ogromny ucisk i ciężar w klatce piersiowej.
Może jednak ze mną jest coś nie tak. Może jestem z innego świata. Świata w którym przeznaczenie jest jedno, w którym ludzie oddają się sobie całkowicie i nie wyobrażają sobie życia bez siebie. Nie miałam pojęcia że mogę dążyć kogoś bezgraniczną miłością, nieodpartą chęcią poświęcania się do tego momentu kiedy poznałam Ciebie.

01.02.2018 o godz. 12:51
Czasami jest lepiej, czasami gorzej.
Czasami jest po prostu nijak, dzisiaj jest taki dzień. Łzy potrafią płynąć bez powodu, a myśli nie dają mi spokoju. Wspomnienia... Czasami wywołują taki ból, że oddychanie wydaje się niemożliwe.

A ja po prostu tu jestem.

Dawno nie pisalam, wiem. Moje życie bywało czymś pięknym, a później nie mogłam tego znieść. Czułam się wolna, ale nie byłam.
Nie w momencie gdy wolność została rzucona na podłogę jak ulubiona szminka. Czasami oddech wydaje się dziwnie znajomy. Czasami usta nie chcą żadnych pocałunków. Czasem ta podłoga nie wydaje sie być twarda, gdy cos innego rozrywa serce na milion małych kawałków.

Co się zmieniło?

Zakochałam się, nigdy nie myslałam, ze mogę kogoś tak pokochać. Chcę być dobra. Chce być kimś lepszym. Dla Niego.
Nie wyobrażam sobie przyszłości bez Niego.
On jest moją przyszłością. Wtulona w Niego czuje się bezpieczna, kochana, potrzebna

Tagi: .
29.01.2018 o godz. 19:55
Hey Misie kolorowe ;) Dzisiaj polecimy z modą. Niżej macie linki do zdjęć oraz cen a także możliwość zadzwonić i zapytać się o ubranka na pewno odpowiem na pytania. Tematycznie czekaliście pewnie na inny wpis na który szczerze aktualnie nie mam weny. Co u mnie? Aktualnie czas sesji i mega dużo spraw na głowie. KLIKAĆ/PYTAĆ/DZWONIĆ. Post jak zawsze wleci na fanpage oraz poszczególne zdjęcia widnieją na moim snapchacie . Pozdrawiam i zachęcam jak zawsze do komentowania pod postem co się podobało co nie.
https://www.olx.pl/oferta/wielka-wyprz-garderobowa-CID87-IDrB0Yh.html
https://www.olx.pl/oferta/wielka-wyprz-garderobowa-CID87-IDrB0IT.html
https://www.olx.pl/oferta/wielka-wyprz-garderobowa-CID87-IDrB0hD.html
https://www.olx.pl/oferta/wielka-wyprz-garderobowa-CID87-IDrAZah.html
https://www.olx.pl/oferta/wielka-wyprz-garderobowa-CID87-IDrAYkh.html
24.01.2018 o godz. 22:33

Chciałabym żebyś był tym jedynym.
Pamiętam początki naszej znajomości, gdy wydawałeś się taki idealny, taki wspaniały. I jak gdy cały czas myślałam, że trafiłam jak ślepa kura na ziarno. Teraz trochę się zmieniło, podzieliłeś się trochę zemną swoim życiem. Odkrywałam powoli Twoje wady, ale oczywiste jest to że każdy je ma…. Każdy ma swoje demony, jest mi ciężko pogodzić się z tym że targasz się na swoje zdrowie. Jednak chce z Tobą być, chce widzieć jak walczysz z tym nałogiem chce Cię wspierać. Masz cudowną osobowość i teraz wiem że jesteś moim ideałem. Chciałabym spędzić z Tobą życie, ale nie mogę patrzeć jak się staczasz. Chce być z Tobą, ale przede wszystkim chce być dla Ciebie wsparciem. Tak bardzo tego chce, że czasami moje zachowanie może Cię denerwować, dziwić jednak to wszystko przez bezsilność.
Jesteś żywym człowiekiem, nie mogę Tobą kierować będziesz robił co zechcesz.
Zależy mi na Tobie.

Tagi: nałogiem
24.01.2018 o godz. 18:49

Jesteś najlepsza, nie ma lepszej osoby w Twoim życiu od Ciebie Tu i teraz jesteś najważniejsza. Egoizm? Czemu nie? Czemu nie zacząć myśleć o sobie tylko w pozytywny sposób? Czemuż by nie zapomnieć o innych, gdy inni Cię ranią. Dosc płaczu co noc, dość. Już budzę się któryś raz z kolei z myślą okey czas zacząć dzień zimnej egoistki, która widzi tylko swój czubek nosa. I jestem szczęśliwsza. Jakkolwiek to brzmi czuje że zrobiłam krok do przodu. Wolę uczucie złości i nienawiści niż smutku, rozczarowania i żalu. Przynajmniej nie czuje beznadziejności i nie rycze co noc. Jeszcze chwile a popadłabym w depresje. Bo ile można płakać i ile można ukrywać swoje uczucia mimo tego że nawet mi wydają się one momentami żałosne…jednak nadal są moje.

Płakać przez mężczyznę, przecież kiedyś to dla mnie było największe poniżenie… a w sumie to nadal jest. Nie chcę tak żyć. Nie chcę w siebie widzieć sieroty. Chce być dla siebie bohaterką, chce patrzeć na siebie z podziwem. Czas to zmienić.
Czuje przypływ energii.
Stoczyłam wewnętrzną walkę a i tak nie podjęłam takiej definitywnej odpowiedzi. Czy chce z Tobą spędzić resztę życia? Czy tylko ja mam takie problemy?
Jesteś drugim mężczyzną który zagościł w moim życiu z mianem „mojego chłopaka ”. I teraz już wiem że kocham Cię. Chce dla Ciebie jak najlepiej. Jednak gdzieś tam z tyłu głowy siedzi takie małe urządzenie które co raz wysyła mi impulsy. Halo jesteś za młoda żeby tak myśleć, halo patrz ile przed wami i to małe urządzenie wstrzymuje mnie przed angażowaniem i pokazuje że nie jestem gotowa, przeraża mnie to. Jesteś wspaniałym mężczyzną jednak tak bardzo mnie krzywdzisz i tak bardzo się boje że nie traktujesz mnie wyjątkowo, dzieje się tak po części ze względu na twój wiek. Czasami czuje się jakbym była którąś z kolei, że gdybyś mnie stracił nie zrobiłoby to na Ciebie żadnego wrażenia , bo przyzwyczaiłeś się że ludzie przychodzą i odchodzą. Taka myśl co raz mnie odwiedza.


Boje się też monotonności, boje się że będę miała takie życie jak moi rodzice, boje się że zatracę swój charakter, boję się że zgubie swoje marzenia, boje się że zajmiesz całe moje serce, boje się że mnie zostawisz lub stanę się dla Ciebie obojętna, co w sumie dałeś mi poczuć gorzki smak Twojej obojętności.
Nie mam pojęcia co o mnie myślisz, jakie masz oczekiwanie co do mojej osoby. Wszystko można sobie wymyślać lub źle przekazać jednak chce być z Tobą. Tylko że Ty mnie tak często odtrącasz, nie zdając sobie sprawy jak wielkie dramaty dzieją się w środku w mojej duszy.

07.01.2018 o godz. 21:08

"Lepiej spróbować i potem żałować, niż żałować, że się nie spróbowało.."
Stałam się cytatocholiczką.
Ten cytat w ostatnim czasie stał sie dla mnie bardzo ważny.
Człowiek bardzo często boi się zaryzykować ,obawia się co pomyślą inni ludzie. Strach go paraliżuje i w konsekwencji nie robi tego czego pragnie. Jesteśmy bierni, ślepo idziemy przez życie, nie ryzykując.
Zachowujemy się jak marionetki, którymi kierują trendy, opinie innych , udajemy kogoś kim nie jesteśmy. Mijają , miesiące, lata, aż w końcu całe życie ucieka nam przez palce. Orientujey się, gdy jest już za późno.
"Jedyną rzeczą jakiej powinniśmy się bać jest sam strach"
Strach, z którym walczymy każdego dnia. W dniu, w którym przestaniemy się bać, osiągniemy szczęście.

"Na końcu drogi ludzie i tak Cię osądzą. Więc nie przeżyj swojego życia próbując zaimponować innym - przeżyj swoje życie imponując samemu sobie. "
Tagi: .
28.12.2017 o godz. 22:24

Jak ja kocham to miasto. Ostatni mam wielką ochotę na chodzenie i docenianie krajobrazów. Ludzie nie doceniają takich właśnie małych radości. Wschody i zachody słońca są takie piękne i tyle potrafią wnieść dobrych emocji do naszej codzienności. Ostatnio także dzwony kościoła zaczęły mnie cieszyć. Chyba wracam do formy nieugiętej optymistki. Oby tak dalej kochana. Nie mogę się poddać.
28.12.2017 o godz. 20:31
Zawsze wracam...

Rzucasz mnie na łóżko. Dla ciebie to nic takiego a dla mnie tak wiele. Ale przecież nie widzisz w tym nic złego. To przecież zwykłe wygłupy. Moje ręce trzymane za głową. Nadgarstki bolące od twojego uścisku. Ty tego nie czujesz. Ja tak. Ale to wciąż nic złego. Siadasz na mnie okrakiem czekając na moją reakcje. Nie potrafię wydusić z siebie ani słowa. Boje się. Jestem przerażona. Patrzysz mi w oczy. Patrząc w twoje widzę rozbawienie i satysfakcję. Szaleństwo. Mój oddech przyśpiesza. Próbuje się wyrwać jednak bez skutku. Nikt nie reaguje. Przecież to tylko wygłupy. Nachylasz się i całujesz mnie w szyję. Delikatnie. Spokojnie. Już nie walczę. Wygrałeś. Doszło do tego że kolejny raz brzydzę się siebie samej. Obwiniam się za to wszystko. Za swoją fizyczną słabość która uniemożliwia mi wyrwanie się. Zjeżdżasz ustami w dół. Tam też zostawiasz mi pocałunek. I znów widzę satysfakcję w twoich oczach. Moje przerażenie cię nakręca. Wciąż nikt nie reaguje. Przecież to tylko niewinna zabawa. Przecież tak naprawdę nic się nie dzieje. Nic się nie dzieje z waszego punktu widzenia. Za to w środku mnie przerażenie zamienia się miejscami z obrzydzeniem i winą. Waszym zdaniem to nic nienormalnego. Przecież jestem tylko kobietą. Przecież nie zasługuje na szacunek. Przecież nie słucha się moich przerażony słów "proszę przestań". Przecież to tylko wygłupy. To tylko nic nie warta zabawa...


20.12.2017 o godz. 22:30

Hej, może uznasz to za żałosne że nie potrafię Ci tego powiedzieć prosto w twarz, w sumie sama uważam to za słabe. Jednak trochę się czuję jakbym się narzucała i wtrącała się za bardzo w Twoje życie.
Jednak bardzo mi na Tobie zależy i bardzo mnie boli w jaki sposób niszczysz sobie zdrowie, a co za tym idzie życie.
Nie zdajesz sobie sprawy ile nerwów i łez mnie to kosztuje, ale oczywiście Ci o tym nie powiem bo nie potrafię.
Nie wiem czy ta wyprowadzka do Ciebie jest aktualna, jednak mówiłeś że czekasz na odpowiedz.
Zrobiło mi się bardzo miło kiedy zaproponowałeś mi wspólne zamieszkanie i powiem Ci szczerze nie spodziewałam się tego, jednak byłam szczęśliwa że jestem dla Ciebie aż tak ważna.
I gdybym nie czuła do Ciebie nic i byłbyś dla mnie obojętny pewnie zgodziłabym się na tą propozycje bez żadnych problemów i wymagań , bo nie wiem czy zauważyłeś, na początku naszej znajomości nie przeszkadzało mi aż tak Twoje „jaranie” ,jednak teraz znaczysz dla mnie więcej.
Czuje coś do Ciebie i nie mogę patrzeć ani słuchać jak bardzo nie szanujesz swojego życia, a co za tym idzie nie szanujesz też mnie.
Wiem że jesteś uzależniony i tak bardzo chciałabym Ci pomóc, jednak kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać a to jest tak przytłaczające.
Dlatego to jestem jeszcze w stanie razem z Tobą stopniowo wykluczać z Twojego życia do minimum a minimum dla mnie to na pewno nie jest palenie 2 razy na dzień…
Coraz częściej widzę że masz problemy z pamięcią i za każdym razem uświadamiam sobie że mamy problem.
Jak Twój nałóg jestem w stanie razem z Tobą w jakiś sposób przejść tak Twoje interesy musisz zakończyć sam.
Nie chce Cię do niczego zmuszać mimo że nie jest to mi obojętne. Bez względu jaką podejmiesz decyzje to i tak jesteś dla mnie ważny. Jednak z tym moim zdaniem powinieneś skończyć definitywnie. Nie jesteś od tego uzależniony, a na początku mówiłeś mi że chcesz z tym skończyć, a dla mnie to bez różnicy czy dajesz coś dla T, Y czy kogoś innego.
Nie chcę na Tobie niczego wymuszać bo gdybyś naprawdę chciał to byś z tym skończył, no trudno dla Ciebie jak dla każdego są rzeczy ważne i ważniejsze.
16.12.2017 o godz. 18:49


Mam w pamięci jak co noc wstawałam i wyglądałam czy przypadkiem X jest pod moim oknem czy przyszedł się pożegnać…
Pamiętam jak każdą wolną chwilę poświęcałam na mysleniu o X
Każdy post tutaj był poświęcony jemu.
Łzy za niego
Nerwy za niego.
To wszystko mimo że były ok rok temu są dla mnie tak odległe. Już się nie liczysz.
Ostatnio jakoś przypadkiem przyszła do mnie myśl, która tak dawno mnie nie odwiedzała.
CZy o mnie czasami myślisz, a jak tak to co o mnie myślisz. Co powiedziałbyś o moim życiu… O tym co robię, jak zareagowałbyś na uczucia które czuje…
Pewnie w życiu nie spodziewałbyś się że tak bardzo się zmieniłam, nie zgadłbyś co robię, gdzie mieszkam…. A właściwie to przecież nigdy mnie nie znałeś, to wszystko działo się w mojej głowie. Między nami była tylko jakaś niewytłumaczalna chemia która się po prostu zdarza.


Tagi: rok temu
14.12.2017 o godz. 14:40

M.
Zbierałam się już jakiś czas, żeby tu coś napisać o tym co ostatnio przeżywam. Chyba już trochę mi minęło, chyba ostatnio w niektóre dni zasypiam nie myśląc tylko o Tobie.

Poza tym, że nie wiem, czy to że nie masz czasu dla mnie jest spowodowane brakiem czasu, czy tym, że nawet nie wiesz ile dni już się nie widzieliśmy, bo o tym nie myślisz, czy tym, że zorientowałeś się już, co do Ciebie... czuję? (mam?) i nie chcesz się w to wplątywać. Jakoś czuję, że się domyślasz i jednocześnie nie jesteś świadom. Nie jesteś świadom jak bardzo Twoja osoba zagościła w mojej głowie.

Chcę tu to wszystko napisać, bo wiem, że kiedyś zapomnę o tym, co myślałam o Tobie na początku. Przede wszystkim lubisz to co robię i to doceniasz, nie zdając sobie sprawy ile to dla mnie znaczy. Chyba niczego nie udajesz. Jeździsz na desce. Masz dobre podejście do swojej rodziny. Jesteś gentlemanem, a Twoje oczy się bez przerwy śmieją. Masz w sobie jakiś taki czar, w tej kwestii przypominasz mi coś co rozlega się w atmosferze, gdy słyszy się piosenki Franka Sinatry. Klasa, magia, nienachalność, chill.
Nie mam pojęcia co ze mną robisz, ale czuję się zabujana. Jak nastolatka. Samą mnie to bawi... Jak przy tylu innych problemach mogę mieć jeszcze rozterki miłosne, i to takie śmieszne. Motylki w brzuchu. Daydreaming. A jak Cię widzę, to słucham co mówisz, ale patrzę na Twoją twarz i myślę tylko o tym, że zaraz Cię nie będzie, bo pójdziesz, a ja znów będę tęsknić. Śmiesznie. Śmiesznie, bo myślałam, że już nigdy mnie to nie spotka.

Wydajesz mi się wszystkim czego teraz potrzebuję, jednocześnie boję się tego. Bo wiem, jak to wszystko się kończy.
Z Tobą chciałabym nie wiedzieć. Chciałabym żeby to się samo wszystko działo... Jesteś inny niż wszyscy faceci. Nie wiem czy zgrywasz niedostępnego, czy chcesz wprowadzić dystans między nas, czy po prostu ciężko się z Tobą zgadać.

Szkoda, że być może to będzie jedno z tych nigdy niespełnionych uczuć. Ale powiem Ci co myślę, albo dobitnie dam Ci znać przy najbliższej okazji. Chyba, że już całkiem mi przejdzie.

Tagi: M
12.12.2017 o godz. 16:40

Przepraszam, że nie czytam komentarzy. Wkrótce na wszystko odpowiem. Na razie nawet to jest dla mnie zbyt trudne...

Muzyka otula mnie całą. Czuję, jakby moje ciało pływało w wodzie. Przejmujący chłód wdziera się w każde zakamarki mojego ciała i umysłu. Lodowatość myśli już mnie nie dziwi. To, że nic nie czuję już mnie nie dziwi. Bo kiedy zamarza się zbyt długo, w końcu przestaje się czuć. Ja doświadczyłam zbyt wielu złych emocji. I teraz już trudno mi odczuwać cokolwiek.

Chcę?

A co oznacza chcieć? Nie pamiętam już. Rzeczywistość miesza mi się z fantazją. Zaczytuję się w książkach, byle tylko nie przypomnieć sobie o własnym istnieniu. Ciemna masa bez woli istnienia.

Myślę?

Chyba już nawet tego nie robię. Mój mózg jest zlodowaciały i przestał działać. W takim razie czemu żyję? A może jestem duchem i zostałam przypadkiem na tym świecie?
Czasem wydaje mi się, że udało mi się popełnić samobójstwo i jestem takim duchem, który nadal jest nieszczęśliwy.

Wycie

Chce wam się czasem wyć ze złości, smutku, rozpaczy? Ja kiedyś wyłam. Płakałam. Złościłam się. Teraz nie potrafię uronić nawet łzy. Nie złoszczę się. Jestem taka spokojna. Taka grzeczniutka. Jak chciała mamusia.
Tagi: ...
03.12.2017 o godz. 21:03

Dziwnie jest być człowiekiem i odgrywać te wszystkie role.
Dziwnie jest wstawać z rana i powtarzać naszą rutynę.
Staram się z całych sił aby każdy dzień był inny. I w sumie udaje mi się, mam tak rozpieprzone życie że nie wiem w co ręce włożyć.
Ciągłe przeprowadzki cały czas więcej nowych obowiązków….eh.
Za to Ty jesteś coraz bardzie dla mnie ważny.
Dziwnie mi się do tego przyznawać jednak tak często o Tobie myślę…
Jesteś obecny w mojej głowie, bo myślenie o Tobie sprawia mi ogromną przyjemność. Myślę o tym co było i układam sobie w głowie co mogłabym jeszcze z Tobą przeżyć.
Ciężko jest u mnie z uczuciami dlatego chciałabym Cię przeprosić, bo wiem że nie jestem warta tego wszystkiego co dla mnie robisz…
Najbardziej boli mnie to że Ty mnie nie znasz a robisz tak ogromny krok na przód trochę mnie to przeraża a jednocześnie jestem tak szczęśliwa że aż unoszę się nad ziemią. Widzisz…. Sama nie wie czego chcę.
Tagi: z rana
03.12.2017 o godz. 17:38

I co ja mam teraz zrobić? Mam się rzucić Ci w ramiona? Mam udawać że nic złego między nami nie było…. Przecież to najgorsza rzecz jaką mogłabym zrobić.
. Przez kilka chwil właśnie miałam takie myśli. Zamieść pod dywan i udawać że nic nie było. Jednak za bardzo mi zależy. Za bardzo chce żeby między nami było dobrze.

Tak bardzo chciałabym abyś był względem mnie szczery . Tak bardzo chciałabym Ci pomóc, bo dopiero teraz zdaje sobie sprawę jak ogromny masz problem. Chcę przejść przez to razem z Tobą. Naprawdę to jest jedyna rzecz teraz jaką pragnę, być dla Ciebie wsparciem.
02.12.2017 o godz. 21:51

My life is like a wall. I still stand and watch. I'm speechless.

To wszystko się zmieniło. Odnalazłam pomoc. Nie wiem, czy wystarczy. Jestem wystraszona, boję się samej siebie. Boję się cieni, mojego pokoju, drzew, świata. Chcę się schować w skorupie, gdzieś poza światem i tak tkwić bezczynnie bez świadomości. Już teraz tkwię bezwolna, tylko ze świadomością i tam, gdzie nie chcę. Być przy nicości. To jest dopiero wyzwolenie.
Tagi: ...
29.11.2017 o godz. 20:45

Hmm... Minęły 2 miesiące. Jest lepiej. Od miesiąca mam blond włosy.
Od jakiegoś czasu ukrywam głęboko w sobie swoje emocje. Nie wiem gdzie się podziały? Czy ja już nic nie czuje?
Dowiedziałam się, że jeszcze do Ciebie coś czuję, kiedy się pojawiłeś w moim nowym "domu". Ale godzę się na to. Jakieś części miłości, poczucie straty przyjaciela. Ciężko mi gdy wiem, że nie pomożesz mi w moich dołach, ale coraz częściej zastanawiam się, czy kiedykolwiek mi w nich pomagałeś?..

Nie wiem jak się czuje i co z tym wszystkim zrobić. Nie wiem po co to życie i co ja w ogóle robię, z drugiej strony cieszę się z życia jak nigdy. Mimo sytuacji rodzinnej, mimo wszystko. Mam wrażenie, że im większe cierpienie nas spotyka, tym bardziej potrafimy cieszyć się tym co jest fajne? Rośnie amplituda emocjonalna.

MPL, co z Tobą? Od kiedy to można czuć się jak nastolatka w wieku 23 lat? Co Ty zrobiłeś ze mną? I co o mnie myślisz? Boję się Ciebie i tego jak zareagujesz, albo tego że odejdziesz? Chyba jedno i drugie wiąże się właśnie z końcem znajomości. A może jednocześnie boję się początku? Nie wiem co robić. No liceum. Najgorzej, że tęsknię. Jest okej tylko jak jesteś obok. Czemu zawsze muszę uzależniać swój stan od innej osoby? Czy może mam po prostu szczęście poznawać tak fajne osoby? Mam wrażenie, że wszystko co dotychczas przeżyłam przygotowało mnie na relację z Tobą. Nie wiem.
Tagi: dom dreamboy M
27.11.2017 o godz. 17:50

Tracę Cię, tracę Cię a Ty tracisz mnie, właśnie udowadniasz jak bardzo boisz się że mnie stracisz. Chciałabym w to wierzyć, że tak naprawdę mnie kochasz tylko zgrywasz takiego twardziela. Jednak to jest takie naiwne może nie porównywalne z moją miłością do księdza, jednak nie chce mi się w to wierzyc, szczególnie że ostatnio naprawdę Cię cisnę abyś w końcu dokończył to co zacząłeś mi mówić jednak Ty udajesz że nie wiesz o co mi chodzi. I to mnie niesamowicie boli. Oh jak ja się cieszę że nie pokazałam co ja czuję tamtej nocy, coraz trudniej mi jest okazywać uczucia. Miałam z tym problem przed zapoznaniem Ciebie jednak teraz to jest już lęk, lęk przed okazywaniem swoich obaw i tego kim dla mnie jesteś. Myślałam że jesteś doświadczonym facetem, a tak naprawdę to tylko pozory. W środku jesteś rozbity na tysiące kawałków. Chce Ci pomóc ale już zwątpiłam że kiedykolwiek się przede mną otworzysz, szczególnie że ostatnia sytuacja pokazała Ci że ja też nie jestem za bardzo zrównoważona i nie do końca warto mi ufać. Jednak ja to wszystko robię w akcie desperacji że Cię stracę…
Tak bardzo mi na Tobie zależy jednak nie usłyszysz tego za często ode mnie, za bardzo się boję pokazać Ci jak się do Ciebie przywiązałam. I dlatego jesteśmy tak do siebie podobni… Tylko że ja potrzebuje tego zatwierdzenia, tych słów które wierze że wypowiadane z Twoich ust nie są próżne.
Czekałam na tą chwilę kiedy wyznasz mi miłość. Heh i ja głupia się cieszyłam… Oh boże czemu ja jestem taka głupia i naiwna.

Powiedz mi co my ze sobą robimy ?
. I znowu chciałabym nie czuć nic, tak tylko przez chwilę nie żyć. Latac w otchłani. Zapomnieć o Tobie ale w taki sposób jakbyś nigdy nie istniał. Czemu nie możesz być dla mnie obojętny? Czemu muszę się tym wszystkim przejmować? A pierdole myślę tylko o sobie.
Zero więzi, zero wspólnych chwil szybko wymaż to z pamięci. Wyrzuć zdjęcia po co Ci one? Zamknij się w pokoju, nie odbieraj telefonu. Skasuj fb. Zapomnij, zapomnij zapomnij zapomnij ….. i w taki oto sposób wpędzam się w jeszcze większą dziurę którą cały czas pod sobą kpię.

Dasz radę ja w Ciebie wierzę, bo kto jak nie Ty 

Tagi: wypowiadane
07.11.2017 o godz. 20:14

Między nami dzieje się źle. Nie chcę dopuszczać tego do głowy jednak chce końca, chce konca tej relacji. Jednak mam tyle z Tobą wspólnego, tyle nas łączy i tak mi było z Tobą na początku dobrze. Gdzieś znowu popełniłam błąd…
07.11.2017 o godz. 18:25


Mam dość tego naprawdę mam tego dość. Mam tego dość jak nigdy w życiu. Jak kiedyś prosiłam Boga aby robił to co dla mnie najlepsze tak teraz, z pełną determinacją proszę aby Ciebie ode mnie zabrał. Już nie mam sił po prostu to nie na moje słabe nerwy.
Tak, kocham Cię ale nie mam sil, nie mam najzwyczajniej w świecie sił. Nie chcę już codziennie płakać, nie chcę już układać sobie w głowie co chce Tobie powiedzieć i jak Tobie odmówić.
Jesteś taki okropny, brzydzę się Tobą. Robisz wszystko żeby tylko mnie rozkochać a potem tak po prostu zostawiasz. Mówisz mi coś a potem tego nie pamiętasz.
Nie wiem Czy ja jestem nienormalna czy z Tobą jest coś nie tak.
Ja jak furiatka płaczę co noc, wyje przez Ciebie przez to jak mnie traktujesz.

Idę ulicą i czuję, czuję że już nie wytrzymam, że wybuchnę płaczem tuż pod moim domem. Wszystko zaczyna mi się rozmazywać, Boże jak ja Cię nienawidzę.
Chcę się Ciebie pozbyć raz na zawsze, chcę żebyś się nigdy w moim życiu nie pojawił. Czemu ja zawsze proszę o to gdy kogoś kocham?
Chyba za bardzo mi na Tobie zależy za bardzo mnie ranisz po prostu. Tak bardzo chciałabym Ci to powiedzieć jednak nie potrafię. Cały czas mam w głowie że będzie dobrze, ale tak na prawdę już dawno straciłam nadzieję.
Gdy Cię zobaczyłam myślałam że lepiej trafić nie mogłam… Dziękowałam Bogu że Cię do mnie przysłał, jednak teraz go przeklinam. Po prostu zaczęło mi na Tobie mega zależeć i chyba Ci na mnie też, jednak jesteś taki zamknięty na swoje uczucia, boisz się ich a to mnie przeraża. Przeraża i tworzy wątpliwości, które nie dają mi normalnie funkcjonować. Mam dość wstawania z podpuchniętymi oczami, mam dość Ciebie! Jednak wiem że bez Ciebie byłoby mi jeszcze gorzej. Muszę po prostu z Tobą poważnie porozmawiać.
Tak bardzo chciałabym Ci pomóc, jednak wiem że zawsze nałóg jest najwyżej. I co z tego że Ty mi raz na pół roku po pijaku wyznasz, że mnie kochasz jak potem nie potrafisz mi spojrzeć w oczy. Mam za słabą psychikę na Ciebie, przykro mi.
Tagi: przez Ciebie
25.10.2017 o godz. 13:08
Coś poszło nie tak, prawda?
Jakoś tak pomotało się nam w głowach.
Przynajmniej mi....
I teraz dręczy mnie ta niepewność to, że nie wiem co dalej.
Co prawda dajesz mi w miarę jasne odpowiedzi, ale czy można Ci zaufać?
Pięknie powtarzasz te słowa ,, zaufaj mi".
I wtedy czuję, że chyba nie kłamiesz, ale czy uczuciom można ufać?
Coś nie wyszło nam obojgu, bo zamiast jednej nocy daliśmy sobie setki słów i godziny rozmów.
I pomimo, że do niczego między nami nie doszło czuję się przywiązana.
A tego przywiązania boję się najbardziej, przyzwyczaję się do Ciebie, zacznę potrzebować... rozmów z Tobą, wiedzieć co u Ciebie słychać.
A wtedy Ty znikniesz.
A ja zostanę sama i pogubię się w tym wszystkim i nie zbiorę się w sobie i nie będę taka jak dawniej.
Boję się i boję się o tym głośno powiedzieć.
Jeszcze poczekam...
Zastanowię się czy można Ci ufać, tak jak to mówisz naturalnie i prosto, choć niekoniecznie w odpowiednich momentach.
A znikniesz.. wiem o tym. Przynajmniej na jakiś czas.
Chyba starasz sie mnie do tego przygotować.
Starałeś się też wtedy i choć wtedy zabolało teraz zaczynam rozumieć dlaczego to zrobiłeś.
Ale teraz oboje nie jesteśmy wstanie zrezygnować już teraz...jeszcze jedna wiadomość...jeszcze jedna rozmowa...
Jeszcze jedna noc.

Tagi: 13.10
13.10.2017 o godz. 10:24
Julia1987
Wszystko co dobre cechuje ulotność...
Skąd: Polska ♥
O mnie: Jedno Ci powiem....Kocham się w Tobie. ♥♥♥ 15.o9.2o13r. - Kocham Cię kochanie moje ♥♥♥ Rocznica : 2.07.10 ♥ "Wszystko jest możliwe, wystarczy chcieć..."
statystyki
  • Czas na Bloblo: 63 dni 0 godzin 59 minut
  • Napisanych notek: 2207
  • Komentował: 3690 razy
  • Zebranych komentarzy: 2432
  • Ostatni wpis: 03.11.14, 13:40
  • Wpis średnio co: 13 godzin
  • Profil odwiedzono: 901186 razy
  • Ilość avatarów: 224
  • Ilość zdjęć: 896
  • Ilość filmów: 68
  • Ilość logowań: 802
  • Ostatnie logowanie: 22.09.15, 09:46
  • Ostatnio odwiedzili: iestekote, emilciiaaa, koma24, KoktajLove, rosier, Katharinak, Myszkaa97, tomi89, supergeniusz, Fatall